Tak jak w muzyce jestem konserwatywana.Wolę starych przyjaciół.Czasami sięgam po coś nowego, lecz rzadko.Czytanie traktuję jak spotkanie z przyjaciółmi.Utożsamiam się z nimi.
Zły humor-wystarczy sięgnąć po ulubioną książkę, otworzyć na obojętnie jakiej stronie.Przecież i tak wiem jak potoczą się losy bohaterów.Co z tego, skoro czytam dla przyjemności, ,,smakuję''zdania, każde słowo;)
I ten żal, ze to już koniec.
Niektórzy nie potrafią zrozumieć , co mi to daje.przecież to nudne, powiadają.
A ja kocham słowa, zdania:)
A poezja?też lubię ale tylko wybranych poetów.Czasami podoba mi sie tylko jeden utwór danego poety.
Mam swoje ulubione wiersze, które tkwią głęboko we mnie, czekają na okazję;)
A tu cieplutko na dworze, milutko..moze spacerek?ale dopiero po południu.Najpierw musze naszykować obiad dla moich dwóch facetów.I myślę, co porabia ten trzeci, w tym Liverpoolu-u, co je dzisiaj na obiad?
Wojtek przyjedzie 14 czerwca, na urolp.Bardzo się cieszę;)
CARPE DIEM ,kochani:)
Wiosna Niebo błękitne z jedwabiu utkane I gałąź śliwy w kwiaty otulona - Takie to proste, takie dobrze znane, A bywam takich widoków stęskniona. Podmuchy wiatru unoszą zapachy, Słońce przemyka po każdej kałuży, Domy wpuszczają śpiew ptaków po dachy Rozświergotanych po wiosennej burzy. A to dopiero jest wiosny początek - Wkrótce wybuchnie mocą swej młodości. Rozbłyśnie świata najmniejszy zakątek Potęgą życia i wiecznej miłości. | ||
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz