środa, 17 kwietnia 2013

książki

A gdyby nie książki to życie byłoby nie do zniesienia.
Tak jak w muzyce jestem konserwatywana.Wolę starych przyjaciół.Czasami sięgam po coś nowego, lecz rzadko.Czytanie traktuję jak spotkanie z przyjaciółmi.Utożsamiam się z nimi.
Zły humor-wystarczy sięgnąć po ulubioną książkę, otworzyć na obojętnie jakiej stronie.Przecież i tak wiem jak potoczą się losy bohaterów.Co z tego, skoro czytam dla przyjemności, ,,smakuję''zdania, każde słowo;)
I ten żal, ze to już koniec.
Niektórzy nie potrafią zrozumieć , co mi to daje.przecież to nudne, powiadają.
A ja kocham słowa, zdania:)
A poezja?też lubię ale tylko wybranych poetów.Czasami podoba mi sie tylko jeden utwór danego poety.
Mam swoje ulubione wiersze, które tkwią głęboko we mnie, czekają na okazję;)
  A tu cieplutko na dworze, milutko..moze spacerek?ale dopiero po południu.Najpierw musze naszykować obiad dla moich dwóch facetów.I myślę, co porabia ten trzeci, w tym Liverpoolu-u, co je dzisiaj na obiad?
 Wojtek przyjedzie 14 czerwca, na urolp.Bardzo się cieszę;)

CARPE DIEM ,kochani:)


Wiosna

Niebo błękitne z jedwabiu utkane
I gałąź śliwy w kwiaty otulona -
Takie to proste, takie dobrze znane,
A bywam takich widoków stęskniona.

Podmuchy wiatru unoszą zapachy,
Słońce przemyka po każdej kałuży,
Domy wpuszczają śpiew ptaków po dachy
Rozświergotanych po wiosennej burzy.

A to dopiero jest wiosny początek -
Wkrótce wybuchnie mocą swej młodości.
Rozbłyśnie świata najmniejszy zakątek
Potęgą życia i wiecznej miłości.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz