Czółko
Dawno nie pisałam,.Oj, życie w tym kraju daje mi w kość.
Martw się człowieku o każdy dzień , walcz.
Dajmy na to zakupy.Czasem trzeba udawać, że się słyszy..tak, tak udawać.Przecież nikt nie będzie Ci powtarzał dwa razy, o nie.Ta niecierpliowość.Poza tym nikt nie rozumie, że aparat słuchowy w moim przypadku się nie sprawdza, bo wzmacnia dźwięki a ja dźwięki słyszę, tylko nie rozumiem mowy.
Nawet w windzie gdy ktoś do mnie mówi potakuję, nie rozumiejąc ani słowa, znacie to?albo jak ktoś wyjątkowo niewyraźnie mówi, to szybko się żegnam.Tak, jest mi wstyd, ...smutne to.
Dostałam namiary na pracę ..ale co będzie ..wiem, niestety..lekceważenie, nawet jak mnie przyjmą.
Pamiętam jak wkładałam do kopert zamówienia,,kierowniczka..pożal się Boże ,jakaś ,nie wiem jak ją nazwać, nadęta, ooo to jest dobre słowo, przestała się po prostu do mnie zwracać,mówiła wszystko do mojego syna, który ze mną pracował..wiecie jak się czułam.Ona mnie po prostu lekceważyła , uważała za kogoś, nie jak coś z obcej planety.
Żalę się i żalę, wybaczcie, ale straciłam chyba juz poczucie godności.
Wiem,ze jestem inteligentniejsza i mądrzejsza od niektórych osób wykonujących pracę umysłową, ale co z tego? co pytam.Według większości jestem po prostu nikim i niczym..Jak tu żyć?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz