środa, 20 lutego 2013

Choinka jasna,skasowałam przez przypadek ranny post,,cóż szkoda.
Pisałam w nim,że bez moich synów i męża, nie dałabym rady w niczym
Weźmy na przykład firmę, którą miałam przez prawie 4 lata.
Niestety realia jakie są takie są:(
  Niektórzy kontrahenci niby rozumieją co i jak, a gruncie rzeczy nie chce im się powtarzać wciąż, tego co powiedzieli.Albo telefon.Rozmowy odbywali synowie i mąż.
  Wojtek:(mój starszy syn jest teraz w Anglii, tak daleko...młodszy pracuje w hurtowni, nie ma lekko o nie:(
Wracając do własnej firmy..trudno mi było ją prowadzić.Niektórzy słyszący to makabra:(,,proszę zadzwonić,dlaczego pani nie zadzwoniła, dlaczego pani nie może rozmawiać przez telefon.Tłumacz takiemu , no tłumacz.przecież nie jest do pojęcia,że człowiek nie słyszy.
 Brak wyrozumiałości w tym społeczeństwie.
  W jednym obiekcie(miałam firmę sprzątającą)to ochrona tak sie na nas zawzięła, mówiąc wszystkim,że szefowa firmy jest nienormalna.Przykre to , lecz niestety, większość ludzi tak postrzega niepełnosprawnych.
 Nie mówię tylko o niesłyszących.
Tolerancja to słowo obce Polakom, niestety.Pozdrawiam wszystkich niepełnosprawnych.Kochani nie martwcie się.Carpe diem:)
 ... a jednak odzyskałam ranny post;)
Zapraszam do dyskusji;)


 megapensja.pl/index.php?user=anna555




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz