Poczytajcie sobie bloga http://annabs5.blogspot.com/
OPOWIADANIA o miłości i nie tylko.
niedziela, 5 maja 2013
środa, 1 maja 2013
1 MAJA;)
Znów wspomnienia:)
Pamiętacie te przymusowe pochody?Zawsze myślałam, że moje dzieci to mają dobrze
Nie muszą 1 go maja przymusowo brać udziału w pochodzie.
Ale dzisiaj , muszę przyznać, wspominam to wszystko z nostalgią:)
Nie dlatego,że popieram ówczesny system, który moim zdaniem był idiotyczny, ale dlatego,że
miło wspominam koleżanki i kolegów oraz tę majowa atmosferę;)
W 1985 roku, przed maturą, 1 go maja spadł śnieg.A na pochód trzeba było iść, musowo;)
Gdy wstałam rano i popatrzyłam przez okno, odechciało mi się wszystkiego.
Niestety nie można było zignorować pochodu. Konsekwencje mogły być rozmaite, a na pewno przykre.
Pomyślałam, że nawet aura jest przeciwna tym nikomu niepotrzebnym manifestacjom.
Włożyłam płaszcz zimowy i botki i pognałam po przyjaciółkę.Też ja namówiłam na zimowe odzienie:)
A pewien kolega(bez nazwisk:)przyszedł w typowo letnim stroju.Ciekawa byłam czy jemu jest zimno;)
ale nie spytałam go;)
Strasznie wtedy zmarzłam i po pochodzie przespałam cały dzień.Dzisiaj fajnie się wspomina, ale wtedy nie było śmiesznie, o nie.(hehehe)
A w podstawówce z kolei, to zawsze śmiesznie było. było. Wygłupialiśmy się na pochodach i w sumie miło je wspominam.
A dzisiaj sobie odpoczywamy:) Niedługo następne majowe święto a kwiaty kwitnę jak szalone;), no i ten zapach niepowtarzalny.Cieszmy się więc, maj tak krótko trwa....
\
Pamiętacie te przymusowe pochody?Zawsze myślałam, że moje dzieci to mają dobrze
Nie muszą 1 go maja przymusowo brać udziału w pochodzie.
Ale dzisiaj , muszę przyznać, wspominam to wszystko z nostalgią:)
Nie dlatego,że popieram ówczesny system, który moim zdaniem był idiotyczny, ale dlatego,że
miło wspominam koleżanki i kolegów oraz tę majowa atmosferę;)
W 1985 roku, przed maturą, 1 go maja spadł śnieg.A na pochód trzeba było iść, musowo;)
Gdy wstałam rano i popatrzyłam przez okno, odechciało mi się wszystkiego.
Niestety nie można było zignorować pochodu. Konsekwencje mogły być rozmaite, a na pewno przykre.
Pomyślałam, że nawet aura jest przeciwna tym nikomu niepotrzebnym manifestacjom.
Włożyłam płaszcz zimowy i botki i pognałam po przyjaciółkę.Też ja namówiłam na zimowe odzienie:)
A pewien kolega(bez nazwisk:)przyszedł w typowo letnim stroju.Ciekawa byłam czy jemu jest zimno;)
ale nie spytałam go;)
Strasznie wtedy zmarzłam i po pochodzie przespałam cały dzień.Dzisiaj fajnie się wspomina, ale wtedy nie było śmiesznie, o nie.(hehehe)
A w podstawówce z kolei, to zawsze śmiesznie było. było. Wygłupialiśmy się na pochodach i w sumie miło je wspominam.
A dzisiaj sobie odpoczywamy:) Niedługo następne majowe święto a kwiaty kwitnę jak szalone;), no i ten zapach niepowtarzalny.Cieszmy się więc, maj tak krótko trwa....
\
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)